The article presents in detail the issue of punishable criminal acts in the course of severe, especially untreated schizophrenia. Psychiatric and legal awareness is high among experts, while stereotypes and myths that harm calm people with schizophrenia, who outnumber aggressive ones, still exist in wide circles of society. Just like among the healthy, i.e. mentally normalized, there are crimes, so also in the population of schizophrenics, who constitute only 1% of the population, there are statistically cases of aggression. Most often, patients commit prohibited acts after discontinuing pharmacological treatment, which, according to the unanimous opinion of psychiatrists, should be the basis of therapy for this disease. Also very often the families and friends of schizophrenic people deny the biological nature of schizophrenia and persuade them to discontinue or reduce the dose of medication, which in most cases ends in exacerbation or even full-blown relapse. A patient who, under the influence of the most frequently heard whispers and “voices” in the head (auditory hallucinations, the most common hallucination in schizophrenia), which tell him to kill himself and/or someone else, is often not sane at all, commanded by commanding voices and cannot go to prison where his mental state would deteriorate further. Compulsory treatment is the only way to protect the life and health of both the patient and people around them. The only way to prevent crimes in schizophrenia, especially the most serious ones (murder, rape, robbery), is psychoeducation of the society in the basic knowledge of psychopathology and the acquisition of a healthy habit of not being indifferent, but reacting to any disturbing signals.
W artykule przedstawiono szczegółowo kwestię przestępczych czynów karalnych w przebiegu ciężkiej, zwłaszcza nieleczonej schizofrenii. Świadomość psychiatryczna i prawna jest wśród ekspertów wysoka, natomiast w szerokich kręgach społeczeństwa nadal funkcjonują stereotypy i mity krzywdzące spokojne osoby ze schizofrenią, których jest więcej niż agresywnych. Podobnie, jak wśród zdrowych, czyli znormalizowanych psychicznie, występują przestępstwa, tak i w populacji schizofreników, którzy stanowią zaledwie 1% społeczeństwa, statystycznie zdarzają się przypadki agresji. Najczęściej chorzy popełniają czyny zabronione po samodzielnym odstawieniu leczenia farmakologicznego, które według zgodnej opinii psychiatrów powinno stanowić podstawę terapii tego schorzenia. Również bardzo często rodziny i znajomi schizofrenicznych osób negują biologiczną naturę schizofrenii i namawiają do odstawienia lub zmniejszenia dawek leków, co w większości przypadków kończy się zaostrzeniem, a nawet pełnoobjaowowym nawrotem. Chory, który pod wpływem najczęściej słyszanych w głowie szeptów i „głosów” (omamy słuchowe, najczęstszy omam w schizofrenii), które nakazują mu zabicie siebie i/lub kogoś, często w ogóle nie jest poczytalny, kierują nim rozkazujące głosy i nie może trafić do więzienia, gdzie jego stan psychiczny jeszcze by się pogorszył. Przymusowe leczenie jest jedynym stosowanym w takim przypadku zabezpieczeniem życia i zdrowia zarówno chorego/chorej, jak i osób z otoczenia. Jedyną drogą do zapobiegania przestępstwom w schizofrenii, zwłaszcza tym najcięższym (mord, gwałt, rozbój), jest psychoedukacja społeczeństwa w zakresie podstawowej wiedzy z psychopatologii i nabranie zdrowego nawyku nie bycia obojętnym, lecz reagowania na wszelkie niepokojące sygnały